- C-co się dzieje? - spytałem nieprzytomny
- Woof. (Obudź się.)
- Aka-ma-ru.. - ziewnąłem - to nie czas na głaskanie. Daj mi spać.
- A właśnie, że czas do szkoły! - krzyknęła siostra Hana. - Ja muszę się streszczać, bo za pół godziny mam pierwszych zwierzęcych pacjentów.
-A Tsume i Kuromaru? - nigdy nie mówiłem do matki per: "mamo" - Już wyszli?
- Tak. Kazała ci się grubiej ubrać, bo dziś jest chłodnawo.
Trzej bracia Haimaru (link do większej ilości inf.:http://pl.naruto.wikia.com/wiki/Trzej_Bracia_Haimaru) Obsiedli mnie, skomląc i odpychając Akamaru.
- Wstawaj!
Dobiegł mnie dźwięk cichego przeklnięcia i swąd spalonego garnka.
- Znowu próbujesz gotować?
Spojrzała na mnie z wyrzutem. Wywlokłem się z łóżka i poszedłem do łazienki. Bracia Haimaru bawili się razem z Akamaru. Po codziennej toalecie ubrałem się jako tako i wziąłem się za robienie śniadania.
- Przecież bym ci zrobiła.
(Woof Woof Woof)
- Otrułbym się.
Zrobiłem sobie steki. Jeden rzuciłem Akamaru. W okamgnieniu byłem pod szkołą. Lee, Gaara i Naruciak też tam byli.- Cześć, chłopaki! Pamiętacie, że dziś jest wolne i nie mamy lekcji?
- TAAK! - zakrzyknęli
- Dobra, chodźmy do chaty Ino, ma tam super sprzęt do grania. - burknął Gaara.
- A Sakurka jest? - zapytał Lee.
- Tak. Ona jest zabujana w Sasuke, nie masz u niej szans. - przypomniałem. - Idziemy!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz