
Ten Kiba wydał mi się miły. Zaczęłam rozmawiać z Sakurą.-Cześć, chodzimy do tej samej klasy.
- Prawda, Yugito, a jak to jest być Jinchuriki?
- E... normalnie. Tylko się ma w swoim ciele bestię. - dodałam z uśmiechem - Która ciągle z tobą gada.
- Masz fajnie wyglądającą bestyjkę. Usiądziesz ze mną w ławce?
-Jasne, chętnie. A jakby co, to może się zmieniać w stworka wielkości kota.
Sakura odeszła, by pogadać z jakąś dziewczyna w koczkach. Popatrzyłam na Kibę, siedzącego na Akamaru. Jaki on słodki... Gdy podeszłam do niego, zaczęłam się jąkać.
- Cz-cz-eś-ść...
On zrobił to samo.
- Cz-e-ść...
Zaśmialiśmy się w tym samym momencie.Jestem zakochana...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz